Historia Atari ST


        Historia Atari ST rozpoczęła się od... kłótni zarządu Commodore Business Machines. Rodzina Trzmielów (Tramielów) wyzbyła się wtedy swoich udziałów w Commodore i za uzyskane pieniądze (oraz pożyczkę) wykupiła podupadające wówczas Atari Corporation. Nowi właściciele Atari chcąc zdeklasować konkurencję, a głównie Commodore, obniżyli ceny swoich produktów (redukując koszty produkcji) oraz wprowadzili do sprzedaży unowocześnione modele 8-bitowych maszyn - Atari 65XE, 130XE - oraz nowy osprzęt.
W 1984 r. na wystawie Comdex w Las Vegas Atari Corp. zaprezentowało komputer o symbolu 260 ST, zaś na targach CeBIZT '85 wersję z 512 KB RAM, czyli 520 ST. Nowe Atari wzbudziły wtedy nie lada sensację, ponieważ w czasach wczesnego (znakowego) PC oferowały one graficzny system operacyjny (TOS + GEM) sterowany myszką, pełny 16-bitowy procesor Motorola 68000, 256 KB lub 512 KB RAM, stabilny obraz 640x400 w dwóch kolorach (72 Hz), 640x200 w czterech i 320x200 w szesnastu, układ muzyczny odpowiadający karcie AdLib i standardowo wbudowany interfejs MIDI. Zestaw uzupełniony o monitor monochromatyczny (640x400) i zewnętrzną stacją dysków 3,5 cala kosztował mniej więcej tyle samo, co 8-bitowy C-64 z bogatym oprzyrządowaniem (monitor, magnetofon, drukarka, dwie stacje dysków, plotter etc.).
Przez kilka kolejnych lat Atari ST zdobywały nagrody na wystawach komputerowych i w testach prasy fachowej. Również producenci oprogramowania docenili zalety ST. Powstały takie hity jak Calamus (pierwszy program DTP z technologią softripingową, nie wymagający naświetlarki z ripem), PRO 24, Cubase, Didot Pro, programy malarskie (Degas), edytory tekstu i wiele innych. Stale rosło grono użytkowników i miłośników szczególnie w Europie. Na pochwałę zasługują Niemcy, którzy przodowali w dziedzinie produkcji oprogramowania.
Atari Corp. zachęcona sukcesami wyprodukowała kilka odmian ST (1040 ST, 1040 STFM, Mega ST, 512 STE, Mega STE) włącznie z przenośnymi - Stacy, STpad i STbook. Warto wspomnieć, że do dziś STbook ma najdłuższy czas pracy wśród komputerów przenośnych. Na ośmiu paluszkach 1,5V potrafi działać około 10 godzin.
W 1989 r. postanowiono zastąpić i w zasadzie odmłodzić linię ST wprowadzając na rynek w pełni 32-bitowy komputer Atari TT, zbudowany w oparciu o procesor 68030 taktowany zegarem 33 MHz. Był to krok naprzód, wykonany jednak trochę za późno. Już wtedy komputery PC stanowiły znaczącą część rynku, a produkcja maszyn niekompatybilnych z tzw. standardem przemysłowym była wielkim ryzykiem. Tym niemniej TT znalazło sporo nabywców, szczególnie w branży DTP i muzycznej.
Niestety, Atari sukcesy rynkowe ma już za sobą. "Dzięki" nie najlepszej polityce marketingowej (złośliwi zapewne zapytają, czy Atari w ogóle posiadało dział marketingu) rodzina Trzmielów nie zapewniła sukcesu rynkowego Falconowi 030. W 1992 r. była to konstrukcja nadzwyczaj ciekawa i przede wszystkim tania w stosunku do swoich możliwości (Motorola 68030, DSP56001, 16-bitowe przetworniki A/D i D/A, interfejs MIDI, 65K kolorów). Również produkcja konsoli do gier Jaguar nie była najlepszym posunięciem firmy. W dalszym ciągu kulejący marketing przyczynił się do spektakularnej klapy urządzenia, co w efekcie tego spowodowało, że w 1996 roku Atari Corp. stała się częścią firmy JTS - producenta dysków twardych, a następnie prawo do nazwy wykupił znany naświecie producent zabawek i gier - "Hasbro". Na dzień dzisiejszy nic nie wiadomo o nowych modelach komputerów z charakterystycznym znakiem góry Fuji, jeśli nie liczyć rożnych klonów, jak np. ostatnio bardzo popularny Milan2.
Mimo że Atari Corp. de facto nie istnieje, to nadal w sieci Internet można znaleźć dużo ciekawych witryn związanych z 16-bitowym Atari oraz olbrzymią rzeszę maniaków używających ich na codzień.


Autor artykułu: RCH
Autor serwisu: Marek Dankowski
marek.dankowski@wp.pl